Archive for the ‘Sokrates’ Category

SOKRATES

Friday, June 6th, 2008

Sokrates urodził się w Atenach w 469 roku. Tam też spędził całe swoje życie prawie nigdy nie opuszczając miasta. Choć nigdy nie interesował się polityką, zawsze gotów był służyć swojemu krajowi jako urzędnik lub żołnierz. Jego głównym zajęciem było jednak coś co pochłaniało go w pełni. Coś czemu poświęcał swój cały wolny czas. Było to nic innego jak działalność nauczycielska. Sokretes w przeciwieństwie do współczesnych mu sofistów, nie pobierał jednak opłat za nauki. Mimo, że wraz z żoną żyli ubogo, celem jego było nie tyle uzyskanie jakichkolwiek osobistych, materialnych korzyści ze swojej działalności, co raczej umożliwienie rozwoju innym poprzez pomoc, szczególnie ludziom młodym o chłonnym umyśle, których to starał się jak najlepiej nauczać przedstawiając im zarazem sposób na życie. Sokrates nauczał więc rozumu, który to człowiekowi jest niezbędny wiedzie bowiem do zdobycia cnoty, a co za tym idzie prowadzenia życia szczęśliwego. Sokrates nauczyciel przez jednych był wielbiony przez innym bardzo nie lubiany, a nawet znienawidzony. Ogół zaś mieszkańców Aten traktował go po prostu jak dziwaka, który miast zająć się własnymi sprawami, nie wiedzieć czemu para się działalnością altruistyczną. W samym Sokratesie często też widziano wielkie zagrożenie dla obywateli i dla kraju. Ponieważ zawsze, zajmując się wnikliwą analiza ludzkich postępków, starał się walczyć z niesprawiedliwością i głupotą w postawie jednostek będących u władzy, powoli stawał się postacią bardzo niewygodną i niepożądaną w Atenach.
Ostatecznie więc, w wieku lat 70 Sokrates doczekał się kary za swoje postępowanie. Przez poetę Melotosa i fabrykanta Anytosa oskarżony został o demoralizowanie młodzieży i nauczanie o innych bogach niż ci, uznawani przez państwo. Słysząc takie zarzuty Sokrates jak na człowieka odpowiedzialnego przystało postanowił broniąc się sam, bez względu na konsekwencje wyprowadzić z błędu wszystkich zgromadzonych na rozprawie. Swoją otwartą i niepokorną mową w pełni świadomie zraził do siebie tych, u których prawdopodobnie mógł droga wzbudzenia litości wyprosić dla siebie łaskę. Do końca nie przyznawał się do zarzucanej mu czynów, do końca został konsekwentny i niewzruszony. Nawet gdy zapadł już wyrok śmierci. gdy przyjaciele proponowali mu zorganizowanie ucieczki, nie dał się przekonać i spokojnie wypił cykutę. Obszerne relacje z owej rozprawy znajdujemy w Platońskiej “Obronie Sokratesa”. W dialogu “Fedon” zaś przedstawione zostały ostatnie chwile Sokratesa, tuż przed wypiciem cykuty. Tak więc do samego końca, który nastąpił w 399 roku Sokrates zachował godność stając się wzorem do naśladowanie przez wielu myślicieli aż po dzień dzisiejszy.

P O G L Ą D Y S O K R A T E S A

Ponieważ Sokrates nie pozostawił po sobie żadnych tekstów ( istotą jego nauk był bowiem ich ustny charakter ) więc wszystko co wiemy o nim i jego nauczaniu pochodzi wyłącznie od jego uczniów. Odrobinę o Sokratesie wspomina Ksenofont, najwięcej jednak czytamy o nim w Platońskich dialogach, w których ich autor czasami starał się koloryzować postać swojego mistrza. Wreszcie Sokratesa znamy też z opisów znacznie różniących się od tych sporządzonych przez samych jego uczniów. Znamy go bowiem ze sztuk pisanych przez Arystofanesa, który to z kolei na każdym kroku wyśmiewał Sokratesa przedstawiając go jako niechlubną postać, pewnego siebie aroganckiego oszusta, nieracjonalnego w swych osobistych przekonaniach, które nijak mają się do obyczajów panujących w państwie. Ze względy ten fakt świadectwa Platona i Ksenofonta pozostają więc jedynymi wiarygodnymi tekstami na temat Sokratesa.

Zgodnie z duchem epoki podobnie jak mu współcześni myśliciele Sokrates zajmował się głównie sprawami etycznymi. Głównym obiektem jego nauk był więc sam człowiek oraz ocena jego postępowań i relacje zachodzące między ludźmi

Sokratejska Etyka

Kluczowym pojęciem w etyce Sokratesa i jego nauk było pojęcie cnoty ( arete ) Czym jednak była owa cnota w rozumieniu Greków i samego Sokratesa ? Cnotliwy człowiek w mniemaniu greków to nie tylko silny i sprawny fizycznie, ale przede wszystkim odważny, sprawiedliwy i potrafiący siłą własnego rozumu w pełni zapanować nad sobą.
Ktoś, kto jest cnotliwy aby osiągnąć szczęście nie musi posiadać żadnych dóbr materialnych. Najważniejsze, że posiada owe moralne dobra, o które w przeciwieństwie do tych pierwszych wciąż trzeba zabiegać niezależnie od trudów z tym związanych. Sokrates jako pierwszy z filozofów mówił o dobrach moralnych. W związku z czym stanowisko jego zyskało miano moralizmu, jako że dobra moralne postawił ponad wszystkimi innymi i uczynił jednym z głównych przedmiotów swoich nauk.

Sokrates był zdecydowanym przeciwnikiem utylitaryzmu. Twierdził bowiem, że tylko to co dobre jest naprawdę pożyteczne i aby działać z pożytkiem dla siebie oraz innych wystarczy wiedzieć co jest dobre. Największym zaś dobrem jest właśnie cnota i ona jedynie może dać prawdziwe szczęście.
Zdaniem Sokratesa aby postępować dobrze starczy po prostu wiedzieć czym jest dobro. Wszelkie zło w ludzkim postępowaniu wynika z niewiedzy. Nikt świadomie przecież zła nie mógł by uczynić. Wystarczy więc mieć wiedze aby postępować dobrze i by być cnotliwym. Sokrates gotów był więc stwierdzić, iż cnota jest wiedzą. Komu udało się zdobyć wiedzę etyczną ten wie czym jest dobro. Wiedząc natomiast nie może postępować inaczej niż dobrze i cnotliwie. Mamy tu do czynienia ze stanowiskiem charakterystycznym dla Sokratesa i nazywamy je intelektualizm etyczny.
Sokrates z pełnym przekonaniem twierdził więc, że ponieważ cnota jest wiedzą można się jej nauczyć. Każdy niezależnie od stanu i pochodzenia może zdobyć wiedzę konieczną do rozpoznawania czym jest dobro, a co za tym idzie stać się cnotliwym i zarazem szczęśliwym człowiekiem. Tego właśnie dotyczyły nauki Sokratesa

Dwie Metody

W swoich dyskusjach oraz podczas nauczania Sokrates stosował dwie metody.
Pierwsza z nich to “metoda maieutyczna”. Nazwa ta wywodzi się od sztuki rodzenia. Jego zdaniem: każdy człowiek ma w sobie wiedzę, każdy z nas nosi w sobie prawdę. Aby zrobić z niej użytek trzeba ją jednak potrafić z siebie wydobyć. Sokrates, jako syn położnej sam uważał się za położnika, w jego wypadku chodziło jednak o rodzenie wiedzy. Sokrates widział w tym swoją rolę i konsekwentnie starał się uświadamiać wszystkich jak wiele mogli by wiedzieć gdyby tylko chcieli. Metoda ta polegała głównie na zadawaniu prostych pytań uczniowi. Gdy ten starał się odpowiadać na kolejne pytania, coraz bardziej zbliżał się do poznania swojej wiedzy. Nikt z jego rozmówców, by można było wydobyć z niego konkretne stwierdzenie, nie musiał posiadać uprzedniego przygotowania. Pytania skonstruowane były w taki sposób, że każdy, kierując się własnym rozsądkiem i wyczuciem tego co dobre i złe, mógł zostać przez Sokratesa “oświecony”. Chyba, że sam tego nie chciał i od razu zamykał się na jego metody.
W taki sposób, przedstawiając przykłady z praktyki życia, Sokrates jako pierwszy korzystał z tego co współcześnie nazywamy indukcją. Próbując bowiem odpowiedzieć na pytanie: “co to jest dzielność, sprawiedliwość, czy mądrość” poszukiwał zawsze wspólnych i ogólnych cech dzielności, sprawiedliwości i mądrości. Z kolei zaś na poszukiwaniu ogółu polega metoda indukcyjna.
Drugą z sokretejskich metod nauczania była metoda zbijania nazywana też “metoda elenktyczną” . Polegała ona przede wszystkim na doprowadzaniu twierdzenia przeciwnika do absurdu. Właśnie w owej metodzie przejawiała się sławna sokratejska ironia. Na początku dyskusji ironicznie przyjmował on to, co głosił jego przedmówca, aby ostatecznie pośrednio dać mu do zrozumienia, że to co proponuje nie ma żadnego sensu. Tak długo zadawał pytania pozornie potwierdzające tezę przeciwnika, że przeciwnik wreszcie dochodził do twierdzenia sprzecznego z tym, które sam głosił na początku. W ten sposób Sokrates wykazywał, iż rozmówca się myli oraz, że tak naprawdę nic nie wie.

Sokratejska Niewiedza

Sokrates sam zawsze powtarzał, że ma świadomość swojej niewiedzy. Słynne jego zdanie: “wiem, że nic nie wiem” wywarło duży wpływ na późniejszą filozofię. Z drugiej jednak strony sam fakt, iż wiedział, że nic nie wie traktował już jako pewnego rodzaju wiedzę. Jak sam twierdził, potrafił bowiem rozpoznać wiedzę.
Sokrates, zrywając tym samym z relatywizmem sofistów, uważał, że można znaleźć prawdę powszechną i obowiązujące wszystkich zasady. Do zdobycia takiej właśnie wiedzy i prawdy dążył. Zarazem zachęcał swoimi naukami nie rzadko wprowadzając swoimi ironicznymi metodami w stan podirytowanie spore grono swoich rozmówców